Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą color club. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą color club. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

Pierwsze podejście do zdobienia Ikat.. (?!)

Nadszedł ten czas, kiedy na nowo zaczęłam broić na swoich pazuryrach. Ostatnio nastrój miałam jedynie na samą odżywkę lub na jeden nudny kolor. Wczoraj natomiast naszła mnie ochota, na coś, czego jeszcze nie próbowałam. Za każdym razem, gdy napotykałam w internetach wzór IKAT, myślałam, że jest zbyt trudny dla mnie do wykonania. No i zanim się dowiedziałam, jak on się nazywa.. Uh. No nie wiem.. Same oceńcie...







Generalnie, z daleka wygląda to dość zajebiście. Z bliska - wygląda jakby mnie prąd pierdyknął pierdyliardem mocy ;) podczas malowania paznokci. Będę wytrwała.. Nauczę się ładniej hehe :) Tymczasem, mani się nie ściera, nie odłazi i skupia spojrzenia ;) Mrau.

Jako bazy użyłam pięknej zieleni od Color Club..Niestety jedyny numerek, to ten wyryty na dnie - 25. Do zdobienia użyłam bieli Safari, Peaches and Cream z kolekcji blogerskiej od Wibo i czarnego lakieru do zdobień NoName. Wszystko, as always, pokryłam warstwą Seche Vite.

Życzę Wam udanego dzionka! :) Bai.

Peace! :)

środa, 10 kwietnia 2013

Romb"nij" się ;)

Na wstępie bardzo chcę WAM podziękować! Wyświetlenia mojego bloga przekroczyły wczoraj/dzisiaj 30000!! :) Jesteście wielcy! :D


Nie mogłam wytrzymać, patrząc na te moje bidne pazurki takie niepomalowane... Teraz wiecznie na nich jakieś przezroczyste preparaty i tak mi jakoś dziwnie bez kolorku. Pazuryry powoli wracają do żywotności, jednak całkowite wyzdrowienie pewnie potrwa jeszcze chwilę.
Miałam ochotę na jakiś ciemny mani z delikatnym akcentem. No nie wiem, czy mi się udało ;)
Skusiłam się na wypróbowanie nowego czarnulka w mojej kolekcji, tj. Essence 144 Black Is Black. Jakoś tak samotnie wyglądał, więc dorzuciłam do niego romby holograficzne za pomocą CC 850 Worth The Risque.
A tak to wszystko się prezentuje :)







Nie wyszło mi to zbyt pięknie i zbyt ostro, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. O.
Romby "stworzyłam" za pomocą taśmy klejącej i nożyczek. :)
Mam nadzieję, że chociaż kilku z Was się spodoba :)

Miłej środy :)

Peace!! :)

sobota, 2 marca 2013

"Hollooooo" gradient ;)

Dzisiaj post na szybko, bo mimo, że ciągle jestem pociągająca jak krówka ciągutka, to wybieram się na urodziny Przyjaciółki i Jej TŻ do kujawsko-pomorskiego. Paznokcie zrobiłam właśnie na tę okazję, ale tak naprawdę nie wiem, do czego będą mi pasowały hehe.
Niestety moje pazuryry ostatnio osłabione straselnie, więc musiałam je solidnie skrócić :( Myślę, że na dłuższych byłby lepszy efekt.




Mam nadzieję, że chociaż trochę lepiej udało mi się obfocić te piękne holosie :)



Lakiery, których użyłam:
Joko - Preparat Proteinowo-krzemowy
Color Club -  850 Worth The Risque
Color Club - 852 Revvvolution
Essence - Gel Look Top Coat


Udanego weekendu ze słońcem na niebie i wiosną w sercu!! :)

Peace! :)

środa, 23 stycznia 2013

Mani Worth The Risque

Z uwagi na to, że moja wena teraz skupia się głównie na moich pięknych holosiach, kolejny mani z ich wykorzystaniem poniżej.
Nic wielkiego na zdjęciach, ponieważ nie potrafię uchwycić całego uroku lakieru holograficznego. Taka jestem zdolna. ;)
Lakierem bazowym jest CC - 850 Worth The Risque, wzorki wykonane CC - 852 Revvvolution. Wszystko przykryte Essence - Gel Look Top Coat. Wybaczcie upaprane skórki, jak najszybciej chciałam obfocić pazuryry :)






Nie mogę się napatrzeć na cudowne drobinki :) Od razu humor się poprawia, też tak macie?:)

Peace!! :)