Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gold. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gold. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 sierpnia 2012

Lotus Effect + gold + ręczna biżu :)

Nie wiem czemu, ale mam potrzebę wytłumaczenia się przed Wami ;) Może niepotrzebnie?:) Mam Siostrę w domu, która odwiedziła Nas na kilka dni.. stąd brak posta :) Mam jeszcze nową współlokatorkę.. na razie budzi mnie w nocy, bo gryzie mi meble... :|
Pazuryry, które za chwilę Wam pokażę wzięły się ze smutnego wieczoru, który chciałam sobie rozweselić. Wzięłam się kilka razy za Kucyka, ale podjęłam 3 próby i zrezygnowałam.. zdecydowanie nie był to mój dzień. 
Oto co wymodziłam...
Lakiery, których użyłam:
Essence - Iced Coffee
Bell - Air Flow Lotus Effect
Essence - Quick Dry Top Coat
Plasterki/piegi/cokolwiek nie są równo, no przecież wiem :) Przyklejałam je po 23 ;) i uważam, że i tak jest nieźle :P

Ja jestem z rocznika '84 i w latach mojego dzieciństwa dzieciaki grały w gumę, robiły sekrety pod balkonami, bawiły się w ganianego, zbijaka, zbierały karteczki do segregatorów i... robiły plecionki. Ja umiałam jedynie supełkowe i wężowe. Co się okazuje, te drugie są splotem makramowym :) 
Dzisiaj chciałam się pochwalić (a co!) moim podejściem do bransoletek sznurkowych :) Znalazłam kiedyś zdjęcie, na którym przedstawione jest łatwy splot makramowy. Oleśka zrobiła również użyteczny filmik, ale ja się na nim gubiłam... :) patrzyłam więc na zdjęcie. 
Sznurki nie są drogie, z zapięciem trzeba się chwilę namęczyć... ale generalnie uważam, że jeśli ktoś może poświęcić kilka minut, to w efekcie może mieć bransoletkę, za którą w sklepie czy w necie zapłaci 3x więcej :) Polecam Wam pobawienie się w plecenie.
Oto moje wypociny :)

Przypominam Wam o konkursie na moim blogu TUTAJ.. Zgłaszajcie się!

Polecam Wam również świeżutki blog mojej kumpelki TUTAJ! Dopiero zaczyna, ale wierzcie mi... Warto chwilę poczekać ;)

Peace!:)


wtorek, 29 maja 2012

Simple, yet charming?

Teraz już chyba będzie tak, że będę dodawać rzadziej, ale więcej ;)


Dzisiaj moje 2 mani, które miałam na pazuryrach w ciągu ostatniego tygodnia... właściwie od ostatniego posta chyba... 
Anyways...


Pierwszy jak zobaczycie poniżej, bardzo minimalistyczny. Do zrobienia go wykrozystałam lakier Vipera Fashion Mania #152 Not Forget Me i folię do zdobienia paznokci. Niestety za długo odczekałam po wyschnięciu kleju pod folią i po nałożeniu topa no niestety folia mi go wsysnęła. Nie wiem czemu tak się stało. Porobiły się bąbelki. Już któryś raz sobie mówiłam, żeby nie używać topa z zestawu, a i tak go użyłam.. był pod ręką...


Oto efekt :)
Lakier bazowy - 3 warstwy (słabo kryje), fajny pistacjowy z bardzo drobnymi turkusowo-fioletowymi  flejksami...






Drugi to mani wykonany wczoraj wieczorem. Znowu mnie coś wzięło na matt i złoto. Lakier bazowy to Inglot #718, potem odrobinkę złotego brokatu Vipera Jumpy #118 i kilka złotych piegów. 


Oto efekt :)







Jak wspomniałam na początku, mocno nijaki mani, ale akurat na kombinowanie większe jakoś nie miałam chęci...


Niech mi ktoś rzuci wyzwanie, to wtedy będę kombinować... ;)


I dare ya!




Peace!:)