Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inglot. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2013

Rest In Peace :) Halloween mani nr 3

Dzisiaj na szybko, pościk z mani, które sprawiało mi problemy przy foceniu :( Wybaczcie jakość zdjęć, ale znowu nic ze mną nie współgrało...

Ostatnio wspomniałam, że mam wrażenie, że przesładzam ten mój mani :) dlatego ten wzór troszkę bardziej mroczny. Wykonany w całości lakierami, gdyż moje szanowne komórki z tych szarych, jak biorę do ręki akrylowe farbki, to wysyłają impuls, że właściwie te kilka złotych mogłabym jednak zostawić w portfelu i nie wydawać na pierdoły. Tym sposobem, męczyłam się lakierami malując.





Jako bazy użyłam Avon Gel Strenght Base Coat, żeby chronić płytkę paznokcia i przy okazji ją wzmocnić. Bazą kolorową jest GR Rich Color 16, którą przyprószyłam Vipera Jumpy 141 i 115. Potem księżyc, który świeci szarością AllePaznokcie 99 i Inglotem 961. Nagrobek to również Inglot, a napis wykonany czarnym lakierem do zdobień. Gdzieniegdzie dodałam ciemno-zielone badyle Essence 54 Trust In Fashion. Wszystko pokryłam Seche Vite (btw. nadal mam z nim problemy niemałe.)

Mroooocznie ;) prawda? ;)

Peace ! :) (hehe)

poniedziałek, 14 października 2013

Wampirek i Kostucha w jednym ;) Halloween mani nr. 2 :)

Nadszedł poniedziałek, więc czas na kolejne zdobienie pazuryrów z okazji nadchodzącego Halloween :)
Generalnie, tak patrzę na te swoje zdobienia i myślę sobie, że trochę za słodkie do tej pory robiłam :P Musi się to zmienić ;) I się zmieni!

Poniższe zdobienie wykonałam kolejny raz z pomocą naklejek wodnych. Jest to rzeczywiście wygoda, dlatego boje się do nich przyzwyczaić :P bo już będę wtedy szła na łatwiznę za każdym razem.
Na serdecznym palcu widzicie Wampirka i Kostuchę w jednym ;) Pod naklejką biała baza i zdobienie metodą saran wrap, z użyciem koloru szarego 99 AllePaznokcie i Essence 144 Black is Black. Na środkowym z kolei naklejone nietoperki na bazie gradientu Essence 119 Boho Chick i 116 Gorgeous Bling Bling. Piękne odcienie pomarańczu ze złotymi flakesami. Na pozostałych paznokciach Inglot 891. Pod wszystkimi paznokciami Avon Gel Strenght Base Coat, a na wierz Seche Vite, którego ciągle uczę się używać :)





Mam nadzieję, że taki słodki mani Wam się podoba i nabijecie oglądalność :P Hehehe :) Liczę też na to, że będę miała chwilę, pomiędzy zabawą z Siostrzenicą Inką, a pracą, na kolejne Halloweenowe - i nie tylko - posty. Bardzo dziwne zdanie, dużo przecinków...

Obmyśliłyście już swoje zdobienia na Halloween? A może planujecie tak jak ja, ozdobić swoje podwórko wycinaną dynią? Co wytniecie? Zbieram pomysły :)

Peace my lovelies! ;)

wtorek, 5 marca 2013

Inspirowany manicure pastele+złoto!

Wiosna, wiosna.. :D At last! :) Nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się z tego słońca, co tak świeci od niedawna na niebie. Zaczynałam chyba trochę popadać w deprechę.. Ta odcienie szarości, taki wszechobecny syf... a teraz, aż chce się żyć!


Co jakiś czas przeglądam sobie Pinterest, szukając inspiracji do paznokci. Wczoraj miałam ochotę na odrobinę Vintage'u na paznokciach, jednak z tego co widzę, wyszło mi coś zupełnie innego :)
Po raz kolejny przekonałam się, że marny ze mnie artysta. Nawet zakichanej gwiazdki nie potrafię namalować. Nic to! Dzieci na zajęciach się pozachwycały, więc udaję, że wyszło idealnie :D



Moje wykonanie:







Lakiery, których użyłam:
Inglot - 718
Bell - Lotus Effect - pistacja
Golden Rose - Miss Selene złotko (starł mi się numerek)
Essence - Gel Look Top Coat
+ złote świecidełka


Źródło inspiracji:




Pewnie niedługo na blogach zapanuje Wielkanocny szał na kurczaczki i zajączki. Aż jestem ciekawa, co w tym roku wymyślę :)

Peace! :)

niedziela, 21 października 2012

Aye Aye, Sir! Morrrrro pazurrr :)

Uff.. no dobry weekend był, tyle powiem :)
Ostatnio zastanawiałam się na inspiracjami mani. Takimi bardziej skomplikowanymi. Mało przyszło mi do głowy, ale to co jednak oczami wyobraźni widziałam, pojawi się niedługo tutaj. Planuję serię na Halloween oczywista rzecz jasna.

Dzisiaj natomiast, chcę pokazać Wam swoje pierwsze podejście do paznokci moro, czy camouflage, jak kto woli. Nie jest z tym dużo roboty, ja inspirowałam się jedynie zdjęciem w sieci. Trochę lakierów, dotting tool (albo wsuwka) i trochę brokaciku drobnego. That's it! Polecam, bardzo przyjemnie się robi, no i kolory wcale nie muszą odpowiadać tym wojskowym. Zachęcam do korzystania z kreatywności - podobno każdy posiada jakieś zdolności plastyczne.. Ja jak widać posiadam dużo lakierów i cierpliwości :) no i kumpelkę, która średnio co tydzień wymawia do mnie pewne zdanie "Kochana, może jakieś pazuryry? Masz jakiegoś pomysła?" :) No i co? Mam odmówić? :)
Lakiery, których użyłam:
L'Oreal - #605 Rivegauchegreen
AllePaznokcie - kolor nudny (#19 ma wytłoczony na denku)
Rimmel - #260 Green Gras
Inglot #974
MUA - 02 (czarny)
Essence - Quick Dry Top Coat
+brokacik

Ostatnio Oleśka mnie zachęciła do pewnego Essiaka. Watermelon się zwie i dzisiaj go właśnie nabyłam. Mój pierwszy Essie w kolekcji. Niedługo testy. Can't wait!!

Przypominam znowu o KONKURSIE! Bierzcie się wreszcie do roboty! Mało czasu, a powalczyć chyba warto, co? No! To już nie czytaj, tylko bierej w łapę kolorówkę i wio. Samo się przecież nie zrobi, c'nie? :)

Peace!:)

czwartek, 6 września 2012

Diamentowy pył JOKO + mroczne ;) mani

Odezwała się we mnie moją mroczna ;) natura... Nie dość, że jestem wredną małpą i złośliwą do tego, to jeszcze paznokcie mi urosły jak u jakiejś hmmm... No nie wiem, kto ma szpony? Jak u jakiejś szponiastej baby ;) Teraz mogę drapać i skrobać :P W sumie się cieszę, bo już dawno nie miałam tak długich i tak twardych paznokci! Co jest jeszcze bardziej fascynujące - nie łamią się, nie rozdwajają i nie zadzierają!! Normalnie aż ciężko uwierzyć. Chociaż... po eksperymentach z Eveline 8w1 postawiłam na coś innego... Mianowicie na Joko - Diamentowy Pył. 
Nakładam tę odżywkę już jakiś czas (około miesiąca) jako bazę pod każdy mani. To jest w sumie najlepsze wytłumaczenie moich jakże pięknych ;) pazuryrów! Po nałożeniu nie odczuwam żadnego pieczenia, swędzenia czy jakiegokolwiek skutku ubocznego. Szybko schnie na paznokciu, nawet bardzo szybko. Po pomalowaniu drugiej ręki, pierwsza już suchutka, a mani utrzymuję się na paznokciach około 3-4 dni (jak wiecie, na dłuższych ciężej utrzymać lakier... zwłaszcza przy wykonywaniu obowiązków domowych). Zdecydowanie mogę polecić tę odżywkę komuś, kto ma łamliwe, cienkie i miękkie paznokcie. Ja osobiście nie spotkałam się ze złą opinią o serii odżywek z Joko. 
Cena: ok. 10zł
Dostępność: każda większa i mniejsza drogeria.

A oto jak bardzo mroczna się zrobiłam na kilka dni ;)


Lakiery, których użyłam:
Manhattan - Quick Dry (numerka nie mogę ogarnąć:/)
Inglot - #204
Essence - Quick Dry Top Coat

Niedawno trafiłam na jakimś blogu (zabijcie mnie, nie pamiętam u kogo...), że ktoś szuka fioletowych flejksów. Jak widzicie na czarnym lakierze, Inglot 204 wygląda na fioletowe flejksy no i nie mieni się na czerni na inne kolory. :) Polecam wypróbowanie :)

Peace!!:)

niedziela, 10 czerwca 2012

Ying-Yang

Kolejna krótka notka w moim wykonaniu. Muszę się zebrać i napisać coś znaczącego i dłuższego :)


Po weekendzie rozpoczętym w towarzystwie m.in. Oleśki i jej połówki, i spędzonym z nimi bombowo, choć krótko... uznałam, że muszę czegoś poszukać...
Tym czymś okazała się równowaga... Postanowiłam uwiecznić ją na swoich pazuryrach w postaci znaku ying-yang:)
Długo się zastanawiałam w jaki sposób to zrobić... i postawiłam na minimalizm. Jest po prostu wzorek, bez cyrkonii, brokatów i innych takich :)
Bardzo łatwy w wykonaniu:)


Oto efekt:)






Użyłam lakierów:
Inglot #38
Essence - #002 Stamp me! Black




Jutro trochę recenzowania :)




Baiii ;)


Peace!:)

wtorek, 5 czerwca 2012

Weselne mani :)



Wiem, że chwilę mnie nie było, ale mi się trochę popierdykało w życiu i tak jakoś wyszło.


Anyway...


Jestem już i nie zapomniałam ;)


Jak mówi tytuł posta... mani jest weselny.. Sobotni :) także błagam o wybaczenie skórek :) Zdjęcia również nie odzwierciedlają całkowicie uroku tego "messy" mani. Niestety nie miałam możliwości wcześniej zrobić zdjęć, a właśnie zabrałam się za pomalowanie od nowa pazuryrów :) Wiem, że społeczność blogowa bywa złośliwa, ale myślę że jesteście na tyle kochane, że wybaczycie mi te niedociągnięcia...
Miałam na sobie kieckę w maziaje siwo-srebrno-czarne, uznałam że fioletowe dodatki będą idealne. Stąd mani w kolorach kiecki i dodatków fioletowych :)







Lakiery, których użyłam:
Golden Rose #37
Inglot #891
Avon Vivid Violet
Vipera Jumpy #115


Jutro nowy mani :)


Przypominam o rozdaniu :)


Peace!:)

wtorek, 29 maja 2012

Simple, yet charming?

Teraz już chyba będzie tak, że będę dodawać rzadziej, ale więcej ;)


Dzisiaj moje 2 mani, które miałam na pazuryrach w ciągu ostatniego tygodnia... właściwie od ostatniego posta chyba... 
Anyways...


Pierwszy jak zobaczycie poniżej, bardzo minimalistyczny. Do zrobienia go wykrozystałam lakier Vipera Fashion Mania #152 Not Forget Me i folię do zdobienia paznokci. Niestety za długo odczekałam po wyschnięciu kleju pod folią i po nałożeniu topa no niestety folia mi go wsysnęła. Nie wiem czemu tak się stało. Porobiły się bąbelki. Już któryś raz sobie mówiłam, żeby nie używać topa z zestawu, a i tak go użyłam.. był pod ręką...


Oto efekt :)
Lakier bazowy - 3 warstwy (słabo kryje), fajny pistacjowy z bardzo drobnymi turkusowo-fioletowymi  flejksami...






Drugi to mani wykonany wczoraj wieczorem. Znowu mnie coś wzięło na matt i złoto. Lakier bazowy to Inglot #718, potem odrobinkę złotego brokatu Vipera Jumpy #118 i kilka złotych piegów. 


Oto efekt :)







Jak wspomniałam na początku, mocno nijaki mani, ale akurat na kombinowanie większe jakoś nie miałam chęci...


Niech mi ktoś rzuci wyzwanie, to wtedy będę kombinować... ;)


I dare ya!




Peace!:)