Obserwatorzy

niedziela, 21 października 2012

Aye Aye, Sir! Morrrrro pazurrr :)

Uff.. no dobry weekend był, tyle powiem :)
Ostatnio zastanawiałam się na inspiracjami mani. Takimi bardziej skomplikowanymi. Mało przyszło mi do głowy, ale to co jednak oczami wyobraźni widziałam, pojawi się niedługo tutaj. Planuję serię na Halloween oczywista rzecz jasna.

Dzisiaj natomiast, chcę pokazać Wam swoje pierwsze podejście do paznokci moro, czy camouflage, jak kto woli. Nie jest z tym dużo roboty, ja inspirowałam się jedynie zdjęciem w sieci. Trochę lakierów, dotting tool (albo wsuwka) i trochę brokaciku drobnego. That's it! Polecam, bardzo przyjemnie się robi, no i kolory wcale nie muszą odpowiadać tym wojskowym. Zachęcam do korzystania z kreatywności - podobno każdy posiada jakieś zdolności plastyczne.. Ja jak widać posiadam dużo lakierów i cierpliwości :) no i kumpelkę, która średnio co tydzień wymawia do mnie pewne zdanie "Kochana, może jakieś pazuryry? Masz jakiegoś pomysła?" :) No i co? Mam odmówić? :)
Lakiery, których użyłam:
L'Oreal - #605 Rivegauchegreen
AllePaznokcie - kolor nudny (#19 ma wytłoczony na denku)
Rimmel - #260 Green Gras
Inglot #974
MUA - 02 (czarny)
Essence - Quick Dry Top Coat
+brokacik

Ostatnio Oleśka mnie zachęciła do pewnego Essiaka. Watermelon się zwie i dzisiaj go właśnie nabyłam. Mój pierwszy Essie w kolekcji. Niedługo testy. Can't wait!!

Przypominam znowu o KONKURSIE! Bierzcie się wreszcie do roboty! Mało czasu, a powalczyć chyba warto, co? No! To już nie czytaj, tylko bierej w łapę kolorówkę i wio. Samo się przecież nie zrobi, c'nie? :)

Peace!:)

czwartek, 18 października 2012

Smykusmyk rozdaje!

Same zobaczcie jakie fajne rzeczy :)
Ja osobiście się skuszę, bo mam lekkie OCD mycia rąk, a teraz jeszcze przy małym psiaku, to już w ogóle dostaję szału :)

Zapraszam Was do Smykusmyka!
(kliknięcie w obrazek zaprowadzi Was do notki rozdaniowej Smyka!)

Peace! :)

wtorek, 16 października 2012

Prywataaaa :)

Dzisiaj tylko pochwalę się moim nowym czworonogiem :)
Miała mieć na imię Leia, bo nie wiem czemu, ale strasznie mi ją przypomina :) Tata (bo niestety mieszkam jeszcze ze staruszkami) stwierdził, że brzmi jak Fleja, więc wymyśli coś innego. No i wymyślił..
Oto Sepia :)



No i standardowo przypominam o KONKURSIE! :)

niedziela, 14 października 2012

Żeby życiu nadać smaczek - raz kolorek, raz nudziaczek :) + ratunek paznokcia

Przede wszystkim przypominam Wam o KONKURSIE! :) Leniuchy :P



Nie mogę już wytrzymać z tymi krótkimi paznokciami. Te baby to mają problemy, co? ;) Kiedyś nosiłam akryle 3 i 4, i teraz się zastanawiam jak ja potrafiłam się w toalecie z tymi paznokciami obrobić. Długie za długie, krótkie za krótkie. No nie dogodzi.
Z uwagi na to, że dzisiaj pazurki już się pewnie zepsują, bo zaraz biorę się za ogarnianie w pokoju, uznałam że pokażę Wam te moje króciaki.
Nie chciałam robić na nich nic krzykliwego, agresywnego. Postawiłam na nudziaka oprószonego złotem. Taki mani wydaje mi się, że pasuje do większości ubrań i dodatków. Złoto nie rzuca się w oczy, jest dość delikatne.
Lakiery, których użyłam:
Joko - Diamentowy Pył jako baza
Essence - 06 Hazelnut Cream Pie
Vipera Jumpy #118
Essence Quick Dry Top Coat


Jak już wspominałam we wcześniejszych postach, załatwiłam sobie paznokieć. Generalnie nie roztrząsam tego, bo każdemu się może zdarzyć, ale co robicie jeśli już coś złego się stanie? Zacięcie się maszynką do golenia to dla niektórych totalna abstrakcja, a jednak zdarza się dość często. Wtedy pazur mdleje i boli w ciul! Co zrobić, żeby nie bolał bardziej? No na pewno dać mu odpocząć, ale w moim przypadku nie wyglądałoby to ani trochę schludnie i ładnie. Ja przyjęłam taktykę plastra bez opatrunku na całej płytce paznokcia, stąd widzicie na zdjęciu trochę inną fakturę na wskazującym paznokciu. Macie jakieś swoje sposoby ratowania szponków? Jeśli tak, chętnie poczytam... coś czuję, że nie był to mój ostatni raz.


Peace!:)