Ojeja.. Strasznie długo mnie tutaj nie było.. Chyba potrzebowałam takiej chwili, żeby na nowo wkręcić się w blogowanie. Ostatnio wpadłam na bloga Oleśki i w pełni popieram zmianę u niej. Sama nie wiem, czy dotychczasowa forma blogowania do końca mi pasuje. Przemyślę to i podejmę decyzję.
Tymczasem, chcę się z Wami podzielić mani, które mnie urzekło.
Na urodziny (swoją drogą, 30...) postanowiłam sprawić sobie prezent w postaci nowych Essie. Bardzo za mną chodził Licorice, bo wiadomo..czarnych lakierów nigdy za dużo. Drugi już wybrała mi Oleśka. Padło na Demure Vix. Wiedziała, co mi się spodoba. Ten przepiękny nudziak z różową poświatą skradł moje serce. Obecnie mam go na pazurkach i właśnie ten mani chciałam Wam pokazać.
Od Dominiki ( :* <3 )dostałam paczuszkę, w której znajdował się mój wyczekiwany wishlistowiec! China Glaze - Fairy Dust. Jezusie i Maryjko. Jakież to cudo!! Panuje na moich szponkach nieprzerwanie. Jak widzicie, tutaj też go nie zabrakło. Nie mogłam się powstrzymać. Prawda, że bomba?!
Mam nadzieję, że niedługo do Was wrócę. Jeśli siostrzenica mi pozwoli ;) Rośnie toto, jak na drożdżach.. :)
Peace!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 sierpnia 2014
piątek, 16 maja 2014
Essie - Beyond Cosy
Dzisiaj o moim ulubieńcu lakierowym :) Kolejnym od Essie zresztą, jak widać w tytule..
Przechadzając się po TKMaxxie w Londyńskim Enfield Shopping Centre, trafiłam na półkę właśnie z lakierami. Był spory wybór jeśli chodzi o Color Club, czy O.P.I, ale zestaw w którym znajdował się własnie Beyond Cosy, wołał do mnie "MAMO!" od pierwszego wejrzenia. Za trzy lakiery Beyond Cosy, Master Plan i Berry Naughty zapłaciłam £10. Uważam, że to był deal dnia.
Lakier jest mocno brokatowy i , IMHO, jest połączeniem złota i srebra. Ja nie potrafię go konkretnie opisać jednym kolorem. Raz wydaje się bardziej złoty, innym razem srebrny. Najważniejsze, że wygląda obłędnie na pazuryrkach zarówno w pojedynkę, jak i w duecie. Mam wersję 13,5ml z cienkim pędzelkiem, ale super rozprowadza się po płytce. Ma idealną konsystencję, nie rozlewa się po skórkach, no i wbrew pozorom, nie ma tragedii przy zmywaniu go. Na zdjęciu 2 warstwy, ale nawet jedna trochę grubsza zakryje płytkę paznokcia.
Lakiery Essie zdobyły moje serce Watermelonem i chyba będę miała do nich słabość już do końca życia... mojego lub ich ;)
Waszym zdaniem jest bardziej złoty, czy srebrny?
A może ja po prostu daltonistką się stałam na stare lata.. Cholera wie.. ;)
Peace! :)
Przechadzając się po TKMaxxie w Londyńskim Enfield Shopping Centre, trafiłam na półkę właśnie z lakierami. Był spory wybór jeśli chodzi o Color Club, czy O.P.I, ale zestaw w którym znajdował się własnie Beyond Cosy, wołał do mnie "MAMO!" od pierwszego wejrzenia. Za trzy lakiery Beyond Cosy, Master Plan i Berry Naughty zapłaciłam £10. Uważam, że to był deal dnia.
Lakier jest mocno brokatowy i , IMHO, jest połączeniem złota i srebra. Ja nie potrafię go konkretnie opisać jednym kolorem. Raz wydaje się bardziej złoty, innym razem srebrny. Najważniejsze, że wygląda obłędnie na pazuryrkach zarówno w pojedynkę, jak i w duecie. Mam wersję 13,5ml z cienkim pędzelkiem, ale super rozprowadza się po płytce. Ma idealną konsystencję, nie rozlewa się po skórkach, no i wbrew pozorom, nie ma tragedii przy zmywaniu go. Na zdjęciu 2 warstwy, ale nawet jedna trochę grubsza zakryje płytkę paznokcia.
Lakiery Essie zdobyły moje serce Watermelonem i chyba będę miała do nich słabość już do końca życia... mojego lub ich ;)
Waszym zdaniem jest bardziej złoty, czy srebrny?
A może ja po prostu daltonistką się stałam na stare lata.. Cholera wie.. ;)
Peace! :)
czwartek, 26 grudnia 2013
Choinko piękna jak las...
Święta, święta i po świętach. Też coraz mniej odczuwacie klimat Bożego Narodzenia? Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale jakoś nie czuję tego, co czułam w dzieciństwie. A przecież zmieniło się jedynie to, że jest 20 lat później. Może jak będzie więcej dzieci u mnie w rodzinie, to powrócimy do takich typowych rodzinnych i świątecznych...świąt.
Tymczasem, aby trochę postarać się wczuć w ten okres w roku, prócz łóżka(jeśli śledzicie mnie na Instagramie wiecie o co chodzi:P), ozdobiłam sobie również paznokcie. Może nie jest to jakieś magiczne i cudowne zdobienie, ale mimo wszystko kojarzy się tylko z jednym..
No bo z czym innym może kojarzyć się ubrana i świecąca choinka? :)
Lakierem bazowym stał się Essie - Shearing Darling, na to warstwa Essie - Toggle The Top. Choinka wykonana lakierem Essie - Beyond Cosy, bombki Kiko Celebration - 423, a piękna gwiazdka w formie kropki wykonana została lakierem Avon - Sunshine. Wszystko jak zwykle pokryłam Seche Vite, który jest moim absolutnym ulubieńcem :)
Mam nadzieję, że Wasze święta mijają/minęły w rodzinnej atmosferze, przepełnionej miłością i szczęściem.
Peace :)
Tymczasem, aby trochę postarać się wczuć w ten okres w roku, prócz łóżka(jeśli śledzicie mnie na Instagramie wiecie o co chodzi:P), ozdobiłam sobie również paznokcie. Może nie jest to jakieś magiczne i cudowne zdobienie, ale mimo wszystko kojarzy się tylko z jednym..
No bo z czym innym może kojarzyć się ubrana i świecąca choinka? :)
Lakierem bazowym stał się Essie - Shearing Darling, na to warstwa Essie - Toggle The Top. Choinka wykonana lakierem Essie - Beyond Cosy, bombki Kiko Celebration - 423, a piękna gwiazdka w formie kropki wykonana została lakierem Avon - Sunshine. Wszystko jak zwykle pokryłam Seche Vite, który jest moim absolutnym ulubieńcem :)
Mam nadzieję, że Wasze święta mijają/minęły w rodzinnej atmosferze, przepełnionej miłością i szczęściem.
Peace :)
środa, 18 grudnia 2013
Mr and Mrs Rudolph ;)
Korzystając z okazji zbliżających się wielkimi krokami Świąt Bożego Narodzenia, obejrzenia filmiku, który zamieściła Oleśka i tego, że mam nową zabawkę... Postanowiłam się zmobilizować i coś na paznokciach naskrobać. Próbowałam odwzorować reniferka Oleśki, ale jakoś nie widzę podobieństwa :P Uznałam też, że każdy skupia się na Rudolfie, a nikt nie pomyśli o wybrance Jego serca, w ten świąteczny, magiczny czas :)
Oto i ulubiona para (chyba zmyślona przeze mnie :P) parzystokopytnych :D
Meet Mr and Mrs Rudolph :)
Do wykonania tego mani użyłam Essie - Master Plan jako bazy oraz na ozdobionych paznokciach, bieli Safari. Zdobienie w całości wykonane jest lakierami: Lemax - nn, brąz nn, Essence - 144 Black is black, Rimmel - 325 Hot Gossip i Essie - 285 Toggle The Top. Wszystko oczywiście pokryłam warstwą mojego ulubionego od niedawna topu, Seche Vite.
Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
Co myślicie o nowej jakości zdjęć? Ja jestem zadowolona, choć dopiero się uczę :)
Peace!! :)
Oto i ulubiona para (chyba zmyślona przeze mnie :P) parzystokopytnych :D
Meet Mr and Mrs Rudolph :)
Do wykonania tego mani użyłam Essie - Master Plan jako bazy oraz na ozdobionych paznokciach, bieli Safari. Zdobienie w całości wykonane jest lakierami: Lemax - nn, brąz nn, Essence - 144 Black is black, Rimmel - 325 Hot Gossip i Essie - 285 Toggle The Top. Wszystko oczywiście pokryłam warstwą mojego ulubionego od niedawna topu, Seche Vite.
Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
Co myślicie o nowej jakości zdjęć? Ja jestem zadowolona, choć dopiero się uczę :)
Peace!! :)
poniedziałek, 30 września 2013
Pierwsze podejście do splatter nails.
Ostatnio przeglądam internety w poszukiwaniu inspiracji paznokciowych. Pierwszy mani na Halloween już gotowy, zdjęcia obrobione.. Czekam teraz tylko na odpowiedni moment, żeby go wrzucić.
Dzisiaj natomiast przychodzę do Was z pierwszą próbą splatter nails, wykonanych z pomocą słomki. Przyznam się bez bicia, że niekoniecznie mi to wychodziło.. ale przy drugim kolorze efekt nawet mi się spodobał, a po przejechaniu Seche Vite* - spodobał mi się jeszcze bardziej. Zajęło mi to z ręką na zegarku 5min, ale sprzątałam chwilę dłużej. Trzeba się uzbroić w pędzelek, to zmycia nadmiaru lakieru, waciki, zmywacz, kartkę (bryzga....) i cierpliwość :) Popróbuję jeszcze z innymi metodami robienia tego rodzaju zdobienia. Pochwalę się efektami :)
Lakiery, któych użyłam:
Golden Rose - Rich Color 16
Essie - Lapiz Of Luxury
AllePaznokcie 99 (szary)
Seche Vite Dry Fast Top Coat
*Właśnie dzisiaj się dowiedziałam od Moni, że SV ma swoją instrukcję obsługi. Więc jeśli macie z nim problem, odnajdźcie swoje pudełeczko i poczytajcie. Ja byłam lekko zszokowana :)
Peace! :)
Dzisiaj natomiast przychodzę do Was z pierwszą próbą splatter nails, wykonanych z pomocą słomki. Przyznam się bez bicia, że niekoniecznie mi to wychodziło.. ale przy drugim kolorze efekt nawet mi się spodobał, a po przejechaniu Seche Vite* - spodobał mi się jeszcze bardziej. Zajęło mi to z ręką na zegarku 5min, ale sprzątałam chwilę dłużej. Trzeba się uzbroić w pędzelek, to zmycia nadmiaru lakieru, waciki, zmywacz, kartkę (bryzga....) i cierpliwość :) Popróbuję jeszcze z innymi metodami robienia tego rodzaju zdobienia. Pochwalę się efektami :)
Lakiery, któych użyłam:
Golden Rose - Rich Color 16
Essie - Lapiz Of Luxury
AllePaznokcie 99 (szary)
Seche Vite Dry Fast Top Coat
*Właśnie dzisiaj się dowiedziałam od Moni, że SV ma swoją instrukcję obsługi. Więc jeśli macie z nim problem, odnajdźcie swoje pudełeczko i poczytajcie. Ja byłam lekko zszokowana :)
Peace! :)
czwartek, 29 sierpnia 2013
Mani as Cute As A Button!! :)
Czy Wy również czujecie, że jesień zbliża się wielkimi krokami? Oj, wstaję rano, otwieram okno i czuję jesienne powietrze...a kaloszków ciągle nie mam. W tym roku czuję, że trampki nie wystarczą jednak ;)
Nic to, nie przedłużając...
Dzisiaj bardzo łatwy mani, który na pewno już gościł u większości z Was na paznokciach. Siedziałam sobie wieczorem i zagadywałam się na Skajpaju ze znajomymi i w tym samym czasie robiłam paznokcie. Niewiele nad nimi myślałam..ale z efektu jestem zadowolona :) Takiego połączenia jeszcze nie próbowałam :)Ostatnio najczęściej używam swojej malutkiej kolekcji lakierów Essie.. Jakoś nic innego mi nie pasuje na paznokcie ;) Jakże ta miłość wpływa na codzienne życie ;)
Lakiery, których użyłam:
Avon - Gel Strenght Base Coat
Essie - Cute As A Button
Essence - 144 Black Is Black
Essie - GTG
Czy Wasz GTG też przy połowie buteleczki umiera? :( Rozcieńczyłam go trochę, właściwości niby zachował, ale ściąga niemożliwie lakier i śmierdzi jak rozpuszczalnik...bardzo intensywnie na paznokciu. Macie jakieś pomysły, jak go uratować? Czy już go przekreślić i próbować Seche Vite? Wcześniej potrafiłam obyć się bez takich wynalazków, ale GTG sprawił, że jestem bardziej niecierpliwa w czekaniu na wyschnięcie kilku warstw lakieru..
Peace :)
wtorek, 4 czerwca 2013
Exotic Fruit Challenge Week 3 - Watermelon
Rozpoczął się kolejny tydzień z :
W tym tygodniu Watermelon.. czyli arbuz po prostu ;) i po polsku ;) Nie miałam jakoś specjalnie weny na makijaż i na paznokcie, ale w przypadku tej drugiej pozycji, łatwiej czegoś nie zepsuć ;)
W przyszłym tygodniu rzucę się na mejkap! Może wyjdzie mi coś więcej niż jedna wielka kolorowa plama hehe.
Lakiery, których użyłam:
Avon - Gel Strenght Base Coat
Essie - Watermelon
Rimmel - 260 Green Grass
Zielony pękacz NoName
Essie - GTG
+ troszkę brokatu i kropelka czarnego lakieru MUA
Miałam w tym tygodniu napisać jeszcze kilka słów o denku, ale chyba mi się tyle pustych opakowań nie uzbiera ;)
Mam natomiast jedną odżywkę do włosów, która zawładnęła moim sercem!!! :) O niej niedługo..
Peace!! :)
W tym tygodniu Watermelon.. czyli arbuz po prostu ;) i po polsku ;) Nie miałam jakoś specjalnie weny na makijaż i na paznokcie, ale w przypadku tej drugiej pozycji, łatwiej czegoś nie zepsuć ;)
W przyszłym tygodniu rzucę się na mejkap! Może wyjdzie mi coś więcej niż jedna wielka kolorowa plama hehe.
Lakiery, których użyłam:
Avon - Gel Strenght Base Coat
Essie - Watermelon
Rimmel - 260 Green Grass
Zielony pękacz NoName
Essie - GTG
+ troszkę brokatu i kropelka czarnego lakieru MUA
Miałam w tym tygodniu napisać jeszcze kilka słów o denku, ale chyba mi się tyle pustych opakowań nie uzbiera ;)
Mam natomiast jedną odżywkę do włosów, która zawładnęła moim sercem!!! :) O niej niedługo..
Peace!! :)
środa, 22 maja 2013
Duet Essie + Decubal z modelką ;)
Zapewne wiecie, że ostatnio w Hebe promocja była na lakiery Essie ;) Nie będę się na jej temat wypowiadać, powiem tylko, że chyba jeszcze sobie trwa ;)
Ponieważ na mojej wsi, zwanej Płockiem, nie trafi się wyżej wymieniona drogeria, poprosiłam o zakup Beatkę :) Była na tyle kochana, że zaopatrzyła mnie i moją kumpelkę (K ;) w dueciki i nawet Nam je dosłała. Ja dopiero poznaję markę Essie, obecnie posiadam 4szt mazideł tej firmy, ale już mogę powiedzieć, że to na pewno nie są ostatnie moje zakupy poczynione w tych progach ;) w sensie firmy, nie Hebe... Chociaż, kto wie?
Niestety koloru, który sobie wypatrzyłam, nie było w szafie. Beatka wybrała mi równie boski Lapiz Of Luxury, z którym już się bardzo mocno pokochałam i wymiziałam. Tak, o:
Oczywiście nie mogłam przepuścić okazji i zaopatrzyłam się również w Good To Go, i muszę powiedzieć, że stworzyłam z tymi dwoma zdobyczami bardzo udany trójkąt ;) Szkoda tylko, że na bok odstawiłam portfel, pewnie będzie cierpiał...
W poniedziałek również zawitał do mnie kurier (po wielu przejściach...) i wręczył mi paczkę z kosmetykami firmy Decubal. Większość z Was pewnie już zna te kosmetyki, ja jednak dopiero będę się z nimi zaznajamiać. Na FB stronie Producenta ogłoszono 1000 taki zestawów do rozdania i przetestowania. Wypełniłam ankietę, załapałam się. Będzie mi trochę dziwnie, bo do tej pory do pielęgnacji ciała używałam kosmetyków, które miały... zapach. Tutaj jedynym produktem, który może (ale nie musi) pachnieć jest olejek do kąpieli, do którego dołączona jest saszetka z zapachem grejpfruta. No zobaczymy, zobaczymy...
Z okazji Dnia Praw Zwierząt, o którym przypomniała mi GreatDee na FB, moja modelka prezentuje Wam paczuchę :)
Prawda, że urocza? :)
Peace! :)
Ponieważ na mojej wsi, zwanej Płockiem, nie trafi się wyżej wymieniona drogeria, poprosiłam o zakup Beatkę :) Była na tyle kochana, że zaopatrzyła mnie i moją kumpelkę (K ;) w dueciki i nawet Nam je dosłała. Ja dopiero poznaję markę Essie, obecnie posiadam 4szt mazideł tej firmy, ale już mogę powiedzieć, że to na pewno nie są ostatnie moje zakupy poczynione w tych progach ;) w sensie firmy, nie Hebe... Chociaż, kto wie?
Niestety koloru, który sobie wypatrzyłam, nie było w szafie. Beatka wybrała mi równie boski Lapiz Of Luxury, z którym już się bardzo mocno pokochałam i wymiziałam. Tak, o:
Oczywiście nie mogłam przepuścić okazji i zaopatrzyłam się również w Good To Go, i muszę powiedzieć, że stworzyłam z tymi dwoma zdobyczami bardzo udany trójkąt ;) Szkoda tylko, że na bok odstawiłam portfel, pewnie będzie cierpiał...
W poniedziałek również zawitał do mnie kurier (po wielu przejściach...) i wręczył mi paczkę z kosmetykami firmy Decubal. Większość z Was pewnie już zna te kosmetyki, ja jednak dopiero będę się z nimi zaznajamiać. Na FB stronie Producenta ogłoszono 1000 taki zestawów do rozdania i przetestowania. Wypełniłam ankietę, załapałam się. Będzie mi trochę dziwnie, bo do tej pory do pielęgnacji ciała używałam kosmetyków, które miały... zapach. Tutaj jedynym produktem, który może (ale nie musi) pachnieć jest olejek do kąpieli, do którego dołączona jest saszetka z zapachem grejpfruta. No zobaczymy, zobaczymy...
Z okazji Dnia Praw Zwierząt, o którym przypomniała mi GreatDee na FB, moja modelka prezentuje Wam paczuchę :)
Prawda, że urocza? :)
Peace! :)
niedziela, 19 maja 2013
Arbuzik + folia = idealny leniwy mani ;)
Czy Wy też miewacie czasami takie momenty, że nie chce Wam się wydziwiać na paznokciach? No to ja tak mam od jakiegoś miesiąca.. Nie wiem, czy to lenistwo ze mnie wyłazi, czy jeszcze jakiś inny robal.
Dzisiaj na szybciutko, bo zmusiłam się do zrobienia manicure'u.. Już nie mogłam patrzeć na ten sam paznokieć po 7 dniach.. Wypiłowałam, wyskórkowałam, pomalowałam..i jestem ;) Maluję, więc jestem :D
Od momentu kiedy zakupiłam swojego Arbuzika od Essie (Watermelon), moja miłość do tego lakieru rośnie z każdym dniem. Krycie idealne! Konsystencja boska! Szeroki pędzelek! No i ten kolor... :) Zobaczyłam go bodajże u Oleśki na szponku i tak o! :) Teraz czekam na swój duecik z Hebe :) Dzięki uprzejmości Beatki, mogłam również skorzystać z promocji Essie w tejże drogerii. W Płocku niestety nie posiadamy jakże przepastnych ścian, podpartych półkami z pysznymi kosmetykami, takimi jak w Hebe, of koz... ;) Drogerii jest w ciul (!), ale Hebe nie ma ;)
Nic to! Z zarzuconym melonem, w sensie Watermelonem, dzisiaj tutaj przybywam :) Nie miałam weny, więc folia w ruch - taaadaaaaaaaaaaaaam :)
Pięęęękny kolor :) Zdjęcia oczywiście robione przy zachodzie słońca, ale to co ;) I tak ładne :)
Tymczasem borem, lasem... ;)
Peace!! :)
Dzisiaj na szybciutko, bo zmusiłam się do zrobienia manicure'u.. Już nie mogłam patrzeć na ten sam paznokieć po 7 dniach.. Wypiłowałam, wyskórkowałam, pomalowałam..i jestem ;) Maluję, więc jestem :D
Od momentu kiedy zakupiłam swojego Arbuzika od Essie (Watermelon), moja miłość do tego lakieru rośnie z każdym dniem. Krycie idealne! Konsystencja boska! Szeroki pędzelek! No i ten kolor... :) Zobaczyłam go bodajże u Oleśki na szponku i tak o! :) Teraz czekam na swój duecik z Hebe :) Dzięki uprzejmości Beatki, mogłam również skorzystać z promocji Essie w tejże drogerii. W Płocku niestety nie posiadamy jakże przepastnych ścian, podpartych półkami z pysznymi kosmetykami, takimi jak w Hebe, of koz... ;) Drogerii jest w ciul (!), ale Hebe nie ma ;)
Nic to! Z zarzuconym melonem, w sensie Watermelonem, dzisiaj tutaj przybywam :) Nie miałam weny, więc folia w ruch - taaadaaaaaaaaaaaaam :)
Pięęęękny kolor :) Zdjęcia oczywiście robione przy zachodzie słońca, ale to co ;) I tak ładne :)
Tymczasem borem, lasem... ;)
Peace!! :)
poniedziałek, 6 maja 2013
Kwieciste mani :)
Dzisiaj pościk na szybko, bo w sumie nie ma co za bardzo opisywać ;)
Moja pazuryrowa modelka zażyczyła sobie pazurków w stylu vintage. Oczywiście kilka inspiracji z internetów wsparło moją wizję i wyszło coś takiego...
Nie wiem czemu, ale ostatnio malowanie mi jakoś nie wychodzi. Nic to! K. zadowolona, a to się liczy najbardziej :)
Lakiery, których użyłam:
Essence - Nail Art Twins 07 Chuck
Essence - Nail Art Twins 06 Bella
AllePaznokcie - 99 - szary
Lovely - 154 - koral
Essie - Watermelon
Avon - Sunshine
Golden Rose - 04 - biel
Udanego tygodnia!!
Peace!! :)
Moja pazuryrowa modelka zażyczyła sobie pazurków w stylu vintage. Oczywiście kilka inspiracji z internetów wsparło moją wizję i wyszło coś takiego...
Nie wiem czemu, ale ostatnio malowanie mi jakoś nie wychodzi. Nic to! K. zadowolona, a to się liczy najbardziej :)
Lakiery, których użyłam:
Essence - Nail Art Twins 07 Chuck
Essence - Nail Art Twins 06 Bella
AllePaznokcie - 99 - szary
Lovely - 154 - koral
Essie - Watermelon
Avon - Sunshine
Golden Rose - 04 - biel
Udanego tygodnia!!
Peace!! :)
wtorek, 12 lutego 2013
Serduszko puka, czyli Walentynkowy mani vol. 2
No to tak jak zapowiedziałam. Wprawdzie mnie tyłek nie boli od strzały Tego-gościa-co-w-pieluszce-lata-i-z-łuku-strzela, jedynie jakieś stare siniaki zostały (if you know what I mean...) kolejny mani serduszkowy u mnie dzisiaj ujrzycie.
Zainspirowało mnie zdjęcie, które znalazłam gdzieś w sieci, ale oczywiście zgubiłam na nie namiar.. a teraz jakby nie chce mi się na nowo szukać.. Późno jest ;) EDIT: Znalazłam dzięki Jednej z Was! :D INSPIRACJA
Niewielkim nakładem sił i kreatywności, stworzyłam...a właściwie odtworzyłam Walentynkowy mani, który zapewne pozostanie chwilkę dłużej na moich pazuryrach :)
Oczywiście miał wyjść efekt gradientu, ale nie zawsze wszystko wychodzi tak, jakbyśmy tego chcieli, c'nie? :)
Lakiery, których użyłam:
Joko - Preparat Proteinowo-krzemowy jako baza
Essence - Toffee To Go 05
Essie - Watermelon
Essence - Gel Look Top Coat
Peace! :)
poniedziałek, 11 lutego 2013
Walentynkowy mani vol. 1
Nieubłaganie zbliża się dzień Walenia.. ;) Z tej okazji już kilka dni temu przygotowałam manicure. Nie byłam niestety w stanie dobrze go udokumentować. Mam nadzieję, że uda mi się przy kolejnym poście zdziałać coś więcej z moim idiotenkamera.
Jako, że mnie omija w tym roku Pan W. (Walenty), stwierdziłam, że rzucę Go na paznokcie, a właściwie nie Jego, tylko jego Wysłannika ;) Chociaż jakaś namiastka ;) Nie wyszedł On oszałamiająco, ale tragedii chyba też nie ma ;)
Lakiery, których użyłam:
Joko - Preparat Proteinowo-Krzemowy jako baza
Essie - Watermelon
Golden Rose - 242 (zmieszany z Essiakiem)
Essence - Gel Look Top Coat
+ czarny lakier do zdobień
Volume 2 już niebawem :)
Peace!
Jako, że mnie omija w tym roku Pan W. (Walenty), stwierdziłam, że rzucę Go na paznokcie, a właściwie nie Jego, tylko jego Wysłannika ;) Chociaż jakaś namiastka ;) Nie wyszedł On oszałamiająco, ale tragedii chyba też nie ma ;)
Lakiery, których użyłam:
Joko - Preparat Proteinowo-Krzemowy jako baza
Essie - Watermelon
Golden Rose - 242 (zmieszany z Essiakiem)
Essence - Gel Look Top Coat
+ czarny lakier do zdobień
Volume 2 już niebawem :)
Peace!
wtorek, 6 listopada 2012
Sweterek na paznokciach?!
Długo myślałam jaki tytuł nadać tej notce.. No i wyszło jak wyszło :)A poświęcona ona będzie inspiracji z internetu. Ostatnio trafiłam na spoko tutorial i stwierdziłam, że zaryzykuję. Zaopatrzyłam się w lakiery, pędzelek i farbki do zdobień.
Myślę, że miało to wyjść coś na styl pięknych sweterków, które kojarzą mi się z nastolatkami z Niu Jorku.. takimi nastolatkami wiecie... "z wyższych sfer". Rozglądałam się za takimi na siebie, ale nic nie znalazłam, więc stwierdziłam, że sobie chociaż na pazuryrach walnę. A co! :)
Generalnie jakieś fikuśne zdobienia chyba bardziej lubię robić, bo proste linie pędzelkiem coś kiepściuchno mnie wychodzą. Zresztą same zobaczcie..
Wzór jest bardzo prosty do zmalowania. Jeśli Wam się spodoba, to wrzucę tutorial po swojemu.
Lakiery, których użyłam:
Golden Rose - 242 (biały)
MUA - Shade 2 (czarny)
Essie - Watermelon
Essence - Quick Dry Top Coat
+ czarna i brokatowa farbka do zdobień.
Swoją drogą muszę powiedzieć, że Essie Watermelon obadałam w poście u Oleśki i tak na niego zachorowałam, że przy najbliższej wizycie w Douglasie (a często tam nie bywam) dorwałam jeszcze promocję i się w niego zaopatrzyłam. Miałam go na paznokciach, na pełnej płytce, już 2 razy. Bez topa w ciągu jednego dnia dał dupy :( Z topem wytrzymał 3 dni... albo to przez moje cienkie i miękkie paznokcie albo nie ma się czym podniecać.. Anyways.. I tak się z niego cieszę, bo kolor jest PRZE!
Jestem ciekawa jak to jest u Was. Posiadacie Essie na swoim stanie i sprawuje Wam się dobrze? Czy tylko ja jestem ułomna i nic co mi się podoba nie bangla u mnie:(
Peace! :)
Myślę, że miało to wyjść coś na styl pięknych sweterków, które kojarzą mi się z nastolatkami z Niu Jorku.. takimi nastolatkami wiecie... "z wyższych sfer". Rozglądałam się za takimi na siebie, ale nic nie znalazłam, więc stwierdziłam, że sobie chociaż na pazuryrach walnę. A co! :)
Generalnie jakieś fikuśne zdobienia chyba bardziej lubię robić, bo proste linie pędzelkiem coś kiepściuchno mnie wychodzą. Zresztą same zobaczcie..
Wzór jest bardzo prosty do zmalowania. Jeśli Wam się spodoba, to wrzucę tutorial po swojemu.
Lakiery, których użyłam:
Golden Rose - 242 (biały)
MUA - Shade 2 (czarny)
Essie - Watermelon
Essence - Quick Dry Top Coat
+ czarna i brokatowa farbka do zdobień.
Swoją drogą muszę powiedzieć, że Essie Watermelon obadałam w poście u Oleśki i tak na niego zachorowałam, że przy najbliższej wizycie w Douglasie (a często tam nie bywam) dorwałam jeszcze promocję i się w niego zaopatrzyłam. Miałam go na paznokciach, na pełnej płytce, już 2 razy. Bez topa w ciągu jednego dnia dał dupy :( Z topem wytrzymał 3 dni... albo to przez moje cienkie i miękkie paznokcie albo nie ma się czym podniecać.. Anyways.. I tak się z niego cieszę, bo kolor jest PRZE!
Jestem ciekawa jak to jest u Was. Posiadacie Essie na swoim stanie i sprawuje Wam się dobrze? Czy tylko ja jestem ułomna i nic co mi się podoba nie bangla u mnie:(
Peace! :)
poniedziałek, 14 maja 2012
Beetle juice ;)
Jakiś czas temu na blogu Obsession natknęłam się na notkę dotyczącą lakieru do paznokci Essie - Dive Bar. Zauroczył mnie efekt tego lakieru i nawet skomentowałam, że widziałam żuczka gnojarka ostatnio i byłam zafascynowana kolorem jego pancerzyka:) a tu o! :) Z uwagi na to, że na Essie ciągle mnie nie stać, postanowiłam poszukać alternatywy. I znalazłam. Oczywiście mój aparat strzela fochy razem ze zdjęciami, więc kurde tego efektu nie widać tak dobrze jak w rzeczywistości:( Jest to głęboka zieleń, która mieni się na fioletowo, a w sztucznym świetle wygląda jak czerń. Fascynujące. :)
Jeśli również chorujecie na ten wynalazek Essie, a piniondzy brak :) Poszukajcie tego odpowiednika i będziecie zadowolnione :)
Szkoda, że mój aparat żyje własnym życiem. A może to ja zdjęć nie potrafię robić?:)
Cena: 5,99zł
Dostępność: ja zakupiłam w Drogerii Stars
Baiiiii:)
Peace!:)
Jeśli również chorujecie na ten wynalazek Essie, a piniondzy brak :) Poszukajcie tego odpowiednika i będziecie zadowolnione :)
Simple Beauty # 706 Metallics
Szkoda, że mój aparat żyje własnym życiem. A może to ja zdjęć nie potrafię robić?:)
Cena: 5,99zł
Dostępność: ja zakupiłam w Drogerii Stars
Baiiiii:)
Peace!:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





